BANKI: W poszukiwaniu taniego kredytu
 Oceń wpis
   

 

Oprocentowanie kredytu pnie się do góry.

Kryzys na światowych rynkach finansowych mimo, że nie dotknął bezpośrednio Polski, ma jednak swoje poważne konsekwencje. Obecna sytuacja na rynku kredytów hipotecznych sprawia, że kredyty walutowe stają się droższe, a kryteria ich przydzielania zaostrzają się.

W ostatnim czasie oprocentowanie kredytów, na które składa się marża banku i wysokość stopy rynkowej (WIBOR, LIBOR), pnie się do góry. Z dnia na dzień coraz więcej banków decyduje się na podniesienie marży dla nowo udzielanych kredytów. Na taki ruch zdecydowały się chociażby Polbank, PKO BP, Nordea Bank, Millennium, GE Money Bank, Dom Bank, Kredyt Bank, a także mBank i MultiBank.

Nie da się wykluczyć, że w kolejnych dniach na taki ruch zdecydują się kolejne instytucje. To wszystko z powodu kłopotów banków z pozyskiwaniem kapitału. Jeszcze kilka miesięcy, czy dwa lata temu banki nie narzekały na brak depozytów. Do tego ich oprocentowanie było dość niskie. Banki miały więc z czego finansować akcję kredytową, a poza tym nie było problemów z pożyczeniem pieniędzy od innych instytucji lub od spółek-matek - pisze Open Finance.

Kryzys finansowy zmienił jednak tę sytuację o 180 stopni. Banki straciły do siebie zaufanie i niechętnie udzielają sobie nawzajem pożyczek, a jeśli już to po bardzo wysokich cenach. Banki wciąż próbują też pozyskiwać pieniądze w postaci depozytów klientów, ale tu również muszą oferować coraz wyższe stawki, bo oprocentowanie najlepszych lokat już dawno przekracza 8 procent.

Te rosnące koszty pieniądza są przerzucane na klientów. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że coraz droższe staje się zabezpieczenie przed ryzykiem kursowym, a banki przeprowadzają takie transakcje w przypadku kredytów w walutach obcych. Efekt tego wszystkiego jest taki, że rosną marże na kredytach hipotecznych. Można powiedzieć, że średnio ta ostatnia podwyżka sięgnęła około 0,8 punkta procentowego. To zaś oznacza, że nowy kredyt na przykład na 300 tysięcy zł na 30 lat, będzie droższy w miesięcznej obsłudze o około 100 złotych. To oczywiście dotyczy tylko nowych kredytów, bo klienci, którzy zaciągnęli kredyt wcześniej i mają ustaloną, wpisaną do umowy marżę, mogą spać spokojnie.

Niestety ten spokojny sen dotyczy tylko marży, bo posiadacze "starych" kredytów też odczuwają skutki kryzysów. Chodzi o wspomniany wzrost rynkowych stóp procentowych. I tak np. polski trzymiesięczny WIBOR, który stanowi bazę do wyliczania oprocentowania sporej części kredytów w złotych, w ciągu miesiąca wzrósł o 0,26 punktu proc.

To oznacza, że posiadacz takiego przykładowego kredytu na 300 tysięcy zł, na 30 lat zapłaci miesięczną ratę na poziomie 2160 zł zamiast 2105 zł czyli o ponad 50 zł więcej. Nieco gorzej mają posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich. Trzymiesięczny LIBOR w CHF wzrósł nawet bardziej niż polski WIBOR bo z 2,72 do 3,12 procenta w ciągu miesiąca.

Posiadaczy kredytów we frankach dotknęło także osłabienie złotego, który cierpi na skutek kryzysu. Kurs franka w ciągu miesiąca skoczył do góry o 14 groszy. A wracając do naszego przykładu, ktoś kto miał kredyt na 300 tys. na 30 lat i miesiąc temu płacił ratę w wysokości 1484 zł, teraz po wzroście stopy procentowej i kursu franka zapłaci nawet o 180 zł więcej.

Zmieniające się stopy procentowe i marże to nie koniec konsekwencji kryzysu dla rynku kredytów hipotecznych. Problemy z pozyskaniem środków owocują też coraz wyższymi wymaganiami banków odnośnie wkładów własnych. Kilka miesięcy temu można było znaleźć oferty nawet na 130 procent wartości nieruchomości.

Teraz kilka banków wprowadziło obowiązek posiadania wkładu własnego. Na takie posunięcie w przypadku kredytów walutowych zdecydował się już kilka miesięcy temu Santander Bank, a teraz dołączyły do niego m.in. Dom Bank, Millennium, a ostatnio nawet PKO BP.

Wpływ na dalszy rozwój sytuacji będą oprócz realiów rynkowych miały również działania Komisji Nadzoru Finansowego. Ostatnio szef KNF Stanisław Kluza wspomniał w wywiadzie telewizyjnym o wprowadzeniu obowiązkowego wkładu własnego na poziomie nawet 30 proc. Gdyby okazało się, że nadzór wprowadzi tak restrykcyjne ograniczenia, to dostępność kredytów hipotecznych zostanie bardzo mocno ograniczona.

Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie na rynku kredytów będą dość nerwowe, co dla potencjalnych kredytobiorców będzie oznaczało trudność w znalezieniu atrakcyjnego kredytu. Po tym czasie sytuacja powinna się uspokoić, choć marże banków raczej już zostaną na podwyższonym poziomie.

Komentarze (2)
Kredyt Hipoteczny
 Oceń wpis
   

Już dziś wiele Banków zapowiada zmiany w przyznawaniu kredytów Hipotecznych.

Nie tak jak do tej pory będzie można dostać nawet 130% wartości nieruchomości, ale ta kwota ma zmaleć nawet do 80%.

Wiec, jeśli myślałeś o kupnie mieszkania lub budowie domu to już ostatnia Chwila by zaciągnąć kredyt.

Dzięki Internetowi możesz uzyskać wstępne informacje o swojej zdolność kredytowej lub

Nawet wziąć kredyt nie wychodząc z domu.

Sprawdź sam wypełnij wniosek< http://TwojeKredyty.com

Komentarze (2)
USA: Nadchodzi kolejna fala kryzysu!
 Oceń wpis
   

Spłata kredytów hipotecznych to nie jedyny problem w USA. Pojawiły się kolejne związane ze spłatą długów z kart kredytowych.

Długi Amerykanów z kart kredytowych przekroczyły w lecie 2007 granicę 950 mld dolarów osiągając tym samym objętość podobną do długów na rynku subprime. Eksperci obawiają się "efektu domina", a wiec przeniesienia problemów z rynku Subprime na rynek kart kredytowych.

Capital One, największa niezależna firma wydająca karty Visa i Mastercard, podniosła prognozę strat dla całego swojego portfolio kredytowego w roku 2008 do 5,5 mld dolarów – informuje "Handelsblatt". Firma zwraca przy tym uwagę zwłaszcza na rosnące straty związane z problemem spłat kart kredytowych i kredytów samochodowych. Ponadto stawka amortyzacji na amerykańskim rynku kart kredytowych wzrosła.

Rozwój sytuacji tłumaczony jest spadkiem cen nieruchomości, które prowadzą do problemów finansowych i tak już poważnie zadłużonych Amerykanów. W czasie boomu na rynku nieruchomości zamiast konsolidować swoje finanse, inwestowali oni pieniądze ze wzrostu wartości swoich domów w nowe samochody, płaskie telewizory czy iPody.

Koniec tanich pieniędzy zaostrza problematykę: jeszcze kilka miesięcy temu firmy oferujące karty kredytowe wabiły nawet klientów o słabym ratingu kredytowym proponując zerowe oprocentowanie przez pierwsze dwanaście miesięcy. Jak podaje instytut doradztwa konsumenckiego Cardratings.com, warunki dla kart kredytowych zostały wyraźnie zaostrzone. Kto nie wyrówna swojego salda w terminie, w American Express i Discover zapłaci nawet 19% odsetek.

pobrano za :

http://ww.hotmoney.pl/artykul/4554/1/usa-nadchodzi-kolejna-fala-kryzysu.html

Komentarze (0)
Koniec kredytów na dowody osobiste
 Oceń wpis
   

ZMIANA PRAWA - Banki działające w Polsce udzielają kredytów na wyrost. Chcą pokonać konkurentów i podejmują coraz większe ryzyko. Komisja Nadzoru Finansowego ma zamiar to zmienić.

Kryzys finansowy w USA i jego skutki są przestrogą dla polskiego rynku kredytowego.

- Do podobnego kataklizmu w świecie finansów może dojść wszędzie tam, gdzie instytucje finansowe łamią określone prawem reguły ostrożności, np. udzielają kredytów w sposób nadmiernie ryzykowny - ocenia Bartłomiej Samsonowicz z portalu Comperia.pl.

KNF dmucha na zimne

Komisja Nadzoru Finansowego nie zamierza czekać na zwiastuny kryzysu w polskim sektorze finansowym. Już we wrześniu Komisja zwróciła się z ankietą do konsultantów finansowych specjalizujących się w doradzaniu przy wyborze kredytu. Chodziło o zbadanie praktyki polskich banków.

- Z prawa bankowego i ustawy o kredytach konsumenckich wynika, że przed udzieleniem kredytu hipotecznego banki są zobowiązane do zbadania wiarygodności finansowej kredytobiorcy i do określenia jego zdolności kredytowej - mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera.

Dokładne trzymanie się przez banki procedur wynikających z prawa wyklucza podejmowanie ryzyka.

- W przygotowywanych przez Expandera kwartalnych rankingach kredytodawców banki prześcigają się w prezentowaniu liberalizmu swoich ofert kredytowych - przyznaje Paweł Majtkowski.

Teraz się to zmieni, przewiduje.

Banki ryzykują

Z pomocą doradców finansowych Komisja prześwietliła praktyki kredytowe trzydziestu siedmiu banków.

- Polskim instytucjom finansowym, mimo niebezpiecznych perturbacji za granicą, nie zagrażają skutki kryzysu. Nie oznacza to, że nasze banki ściśle stosują się do norm prawa i zachowują w pełni bezpieczne procedury w przyznawaniu kredytów - ocenia Katarzyna Biela z KNF.

Większość ze stwierdzonych przez Komisję ryzykownych praktyk banków łamie wymaganą przez prawo zasadę badania zdolności kredytowej. Rozmiary podejmowanego przez nie ryzyka nie są tak wielkie jak w USA. Niemniej także banki działające w Polsce udzielają kredytów na wyrost. Chcąc wyprzedzić konkurentów pod względem kwoty pożyczonej gotówki, podejmują coraz większe ryzyko.

Komisja Nadzoru Finansowego na podstawie badań sporządziła listę złych praktyk stosowanych przez banki przy udzielaniu kredytów hipotecznych. Wśród nich wymienia m.in. zawyżanie wartości kredytu w stosunku do ceny nieruchomości, niebranie pod uwagę możliwości płatniczych kredytobiorcy, zaniżanie kosztów utrzymania kredytobiorcy.

Niebezpieczne praktyki

- Obszary oceny zdolności kredytowej powinny mieć dla banków duże znaczenie. Szczególnie w przypadku gdy dbają one o jakość portfela kredytów i ich bezpieczeństwo. Baczniejsza kontrola przyszłych kredytobiorców może wykluczyć przypadki wyłudzeń środków czy też ich utratę w wyniku niewypłacalności kredytobiorcy - ocenia Sebastian Saliński, analityk Gold Finance.

Według Katarzyny Bieli, Komisja Nadzoru Finansowego jeszcze nie zadecydowała, jaki użytek zrobi z wiedzy zgromadzonej w wyniku swoich badań.

Zaostrzenie przepisów bankowych dotyczących udzielania kredytów może, zdaniem Sebastiana Salińskiego, znacznie ograniczyć ich sprzedaż.

- Niektóre banki samodzielnie podwyższają swoje wymagania wobec kredytobiorców, np. Dom Bank, Millennium - wskazuje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

GDZIE JEST NAJTAŃSZY KREDYT HIPOTECZNY

http://TwojeKredyty.com

dodano z :

Gazeta prawna

Komentarze (0)
Będzie trudniej o kredyt
 Oceń wpis
   

Dopóki nie zaoszczędzisz co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych, o własnym mieszkaniu będziesz mógł już tylko pomarzyć

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zamierza wydać bankom zalecenie, by nie pożyczały pieniędzy tym, którzy nie są w stanie sfinansować z własnej kieszeni prawie jednej trzeciej kosztów zakupu mieszkania! - Musimy podnieść poziom minimalnego wkładu własnego. Myślę, że będzie to nawet ok. 30 proc. - stwierdził w TVN CNBC szef KNF Stanisław Kluza. Co na to deweloperzy? - To jest zarżnięcie rynku mieszkaniowego. Inaczej nie mogę tego skomentować - mówi "Gazecie" wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich Jacek Bielecki.
Eksperci Fundacji na rzecz Kredytu Hipotecznego uważają, że interwencja nadzoru bankowego nie jest konieczna, bo niektóre banki już zaczęły ograniczać przyznawanie kredytów. Jeszcze niedawno Dombank pożyczał nawet 130 proc. wartości nieruchomości, teraz już tylko 90 proc. dla kredytów w złotych i 80 proc. w walutach obcych.

 - Jeśli banki zażądają ode mnie 30-proc. wkładu, to o mieszkaniu będę mogła tylko pomarzyć - mówi nasza czytelniczka z Warszawy, która zamierza kupić kawalerkę za blisko 300 tys. zł, w całości na kredyt. - 90 tys. zł wkładu to dla mnie astronomiczna kwota. Nie wiem, czy uda mi się ją uzbierać nawet przez dziesięć lat - żali się.

Z badań firm organizujących targi mieszkaniowe, takich jak Murator Expo czy Home Consulting, wynika, że co trzecia osoba zainteresowana zakupem mieszkania nie ma oszczędności i liczy, że inwestycję sfinansuje w całości kredytem. Jeśli doliczyć także tych, którzy mają niewystarczające oszczędności, to okaże się, że z rynku wypada mniej więcej połowa potencjalnych nabywców mieszkań.

- Odprawiani z kwitkiem będą zwłaszcza młodzi ludzie - przyznaje prezes firmy doradczej ProDevelopment Łukasz Madej. - A ci, którzy mają pieniądze na zakup mieszkania, będą drenowali tych, którzy nie mogą sobie nań pozwolić i zostaną skazani na wynajem - dodaje prezes innej firmy doradczej RedNet Consulting Robert Chojnacki.

Dla tych, którzy wybiorą najem, też nie ma dobrych wiadomości. - Od kilku miesięcy obserwujemy wzrost popytu na rynku najmu, co skutkuje wzrostem czynszów - mówi Marta Kosińska z serwisu nieruchomości Szybko.pl. - W ciągu roku wzrosły one w największych miastach o 15-20 proc. A w atrakcyjnych lokalizacjach nawet ponad 30 proc.

Paweł Majtkowski z firmy brokerskiej Expander zastanawia się, czy do zaleceń KNF dostosują się teoretycznie niepodlegające mu polskie oddziały banków zagranicznych. Np. Polbank podniósł ostatnio swoją marżę, ale wciąż nie wymaga wkładu własnego. Warunek: wycena mieszkania dokonana przez rzeczoznawcę bankowego pokrywa się z ceną transakcyjną albo ją przewyższa. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że mimo tego rodzaju zabezpieczenia Polbank raczej dostosuje się do zaleceń nadzoru bankowego.

- Mimo podwyżek stóp procentowych [wpływają na wysokość rat] spłacalność kredytów jest rewelacyjna - przekonuje Agnieszka Nachyła z Banku Millennium. Tadeusz Chołyński z Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Europa" (m.in. ubezpiecza kredyty) poinformował, że przeciętny polski kredytobiorca przeznacza na spłatę kredytu jedną trzecią swoich miesięcznych dochodów. Zaś przeciętny wskaźnik LTV, który określa stosunek wartości kredytu do wartości zabezpieczenia (wartości kredytowanej nieruchomości), wynosi 84 proc.
 

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Komentarze (0)
1 | 2 |
O mnie
TwojeKredyty.com
Analityk finansowy Doradca finansowy Indywidualny inwestor
Najnowsze komentarze
2013-04-05 18:42
kredytowy_doradca:
BANKI: W poszukiwaniu taniego kredytu
Nie ufać doradcom finansowym ani porównywarkom jak chodzi o koszty kredytów. Samodzielnie wyliczać!
2009-10-15 15:10
srebrnooka:
BANKI: W poszukiwaniu taniego kredytu
No wreszcie nadeszły dla kredytobiorców lepsze czasy
2008-12-04 23:14
jaki kredyt hipoteczny:
Kredyt Hipoteczny
No właśnie, jakie to miasto?
Archiwum
Rok 2008